Aktualności - Debata FNP "Filozofia i etyka jakości życia w medycynie współczesnej"
22.06.2009
18 czerwca 2009 w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie odbyła się debata „Filozofia i etyka jakości życia w medycynie współczesnej. Próba rozstrzygnięcia sporu pomiędzy etyką jakości życia a etyką świętości życia na tle współczesnej medycyny”, organizowana przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej.
Pretekstem do zainicjowania dyskusji była książka dr Weroniki Chańskiej pt. „Nieszczęsny dar życia. Filozofia i etyka jakości życia w medycynie współczesnej”, wydana w serii Monografie FNP.
W panelu dyskusyjnym oprócz autorki zasiedli uczeni, którzy odnieśli się do tematyki książki z perspektywy swoich specjalności: prof. Andrzej Górski – nauk medycznych, prof. Zbigniew Szawarski – bioetyki i filozofii medycyny, ks. prof. Andrzej Szostek – filozofii i etyki chrześcijańskiej. Debatę prowadził redaktor Krzysztof Michalski z Polskiego Radia.
Spotkanie rozpoczęło wystąpienie prof. Macieja Żylicza, prezesa Fundacji, który podkreślał, iż temat debaty prowokuje pytania o granicę ludzkiego życia i, tym samym, dotyka kwestii niezwykle ważnej dla każdego człowieka. Profesor Żylicz wskazał na fakt, iż, w ostatnich wiekach obserwujemy niezwykle dynamiczny wzrost długości ludzkiego życia, związany przede wszystkim z rozwojem medycyny. Coraz częściej stajemy więc przed trudnymi pytaniami: czy jeśli dyskutujemy o granicy życia, powinniśmy używać tych samych kryteriów moralnych, które stosujemy w trakcie naszego życia, czy też sytuacje graniczne zmuszają nas do rozważenia innego podejścia. Współczesne społeczeństwa muszą sobie na te właśnie pytania odpowiedzieć .
Próbę zaprezentowania stanowisk dotyczących sposobów podejmowania decyzji o końcu ludzkiego życia podjęła w swojej monografii dr Weronika Chańska. Podczas dyskusji zaprezentowała ona najważniejsze wnioski swojej pracy. Po pierwsze zwróciła uwagę na coraz większą problematyczność tej kwestii. W ostatnich miesiącach w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy osób, które otwarcie prosiły, by pozwolić im umrzeć. Dr Chańska przekonywała, iż fakt ten najdobitniej pokazuje, iż, po pierwsze, czas, miejsce i sposób, w jaki chorzy umierają, są dla nich bardzo ważne. Po drugie – opinia publiczna oraz decydenci nie będą mogli długo zwlekać z podjęciem debaty, a w jej konsekwencji – przyjęciem rozwiązań prawnych regulujących tę kwestię. Pytanie o życie ludzkie, jego wartość, sposoby i kryteria jego oceny oraz o uprawnienia do podejmowania tej ewaluacji nie będą bowiem mogły pozostać bez odpowiedzi.
Autorka zaprezentowała w skrócie dwie doktryny, które jej zdaniem reprezentują konkurencyjne wizje rozwiązania poruszonego problemu, przeciwstawiając etykę świętości życia etyce jakości życia. Etykę świętości życia badaczka nazywa antropologicznym pesymizmem - jej zdaniem, zakłada ona, iż ludzie zasadniczo mylą się w swoich ocenach i zezwolenie im na podejmowanie decyzji zgodnie z ich przekonaniami byłoby niezwykle niebezpieczne. W opozycji do tej koncepcji, etykę jakości życia dr Chańska prezentuje jako antropologiczny optymizm, czyli podejście, które propaguje prawo wolności wyboru przynależne każdej jednostce, wyboru którego ta jednostka może dokonać autonomicznie, zgodnie z wyznawanymi przez siebie wartościami. Dr Chańska, odnosząc się do swojej pracy badawczej postawiła tezę, iż wbrew obiegowym opiniom różnica między zwolennikami doktryny świętości życia a propagatorami podejścia określanego jako doktryna jakości życia nie polega na tym, iż ci pierwsi są osobami moralnymi, a ci drudzy nie. Istotę tej dychotomii możemy odnaleźć raczej w sposobie rozumienia wartości życia. Etyka świętość życia mówi, iż moralne, czyli dobre jest przede wszystkim podtrzymywanie życia. Kryterium jakości tego życia, a przede wszystkim subiektywne odczucia jednostki w stosunku do jakości jej życia nie są w żaden sposób rozstrzygające. Drugie podejście zakłada natomiast, iż największych dobrem jest zapewnienie człowiekowi satysfakcjonującej jakości życia. Zezwolenie na podjęcie decyzji o jego zakończeniu w momencie, w którym jest ono dla niego udręką, jest w tym ujęciu jak najbardziej moralne. Autorka podsumowała wypowiedź wyrażając swój pesymizm odnośnie możliwości znalezienia kompromisu pomiędzy tymi podejściami.
Kolejny panelista – prof. Górski przedstawił argumenty przekonujące do tego, że poszukiwania owego kompromisu nie powinny zostać zarzucone. Przede wszystkim wykazał, iż standardy i podejścia do kwestii etyki lekarskiej zmieniły się w sposób znaczący na przestrzeni ostatnich dziesiątków lat, ewoluując w kierunku nakładania na lekarzy coraz większej odpowiedzialności za dobro pacjenta w rozumieniu troski o jakość życia konkretnej jednostki. W związku z tym lekarze w kontakcie z pacjentami chorymi na choroby przewlekłe i nieuleczalne są coraz częściej konfrontowani z bardzo trudnymi sytuacjami i stają przed koniecznością dokonywania trudnych wyborów. Chcąc wskazać na możliwe źródła swoistych podpowiedzi, z których powinien korzystać polski lekarz w sytuacji takiego wyboru, prof. Górski powołał się na przyjęty w Polsce Kodeks Etyki Lekarskiej oraz Kodeks Etyczny Światowej Organizacji Lekarzy (World Medical Associaton). Pierwszy z nich mówi m.in. że lekarz ma swobodę w wyborze metod leczenia pacjenta, ale powinien ograniczyć czynności lekarskie do rzeczywiście potrzebnych choremu i może zaprzestać uporczywego leczenia w stanach terminalnych, kiedy rokowania są beznadziejne. Zdecydowanie wyklucza uczestnictwo lekarza w zadawaniu śmierci (czy to w formie eutanazji, czy też ewentualnego namawiania chorego do rozważenia samobójstwa). Kodeks Etyczny Światowej Organizacji Lekarzy posługuje się natomiast terminem optimal quality of life, nakładając na lekarza obowiązek jego utrzymania. W tym właśnie określeniu prof. Górski widzi możliwość wypracowania stanowiska kompromisowego. Z jednej strony wyznacza je powinność lekarza szanowania autonomii chorego i jego prawa do żądania leczenia paliatywnego zamiast terapii przedłużającej życie. Dopuszczalne jest rozważenie przez lekarza takiego leczenia, nawet jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że jego skutki mogą przyspieszyć zgon. Powstrzymanie się od niego jest zalecane jedynie w przypadku, kiedy ryzyko skrócenia życia jest znaczne i pewne.
Prof. Szawarski, trzeci uczestnik panelu dyskusyjnego, zarysował filozoficzną i etyczną perspektywę dramatycznych przypadków medycznych. Przytoczył sytuacje, w których chory styka się z niewyobrażalnym cierpieniem i bólem, podając je za przykład momentów, w których zdaniem niektórych myślicieli uzasadnione jest twierdzenie, że niska jakość życia, bez szans na poprawę, jest wystarczającą racją na rzecz podjęcia decyzji radykalnych. Przedłużanie życia w ostatnich stadiach niektórych chorób wiąże się niekiedy z dodatkowymi, bardzo uciążliwymi dla umierającego pacjenta skutkami ubocznymi. Czy dwa, trzy tygodnie życia dłużej są tego warte?
Na zasadnicze pytanie wypływające z książki Weroniki Chańskiej – czy możliwy jest kompromis pomiędzy językami świętości i jakości życia, prof. Szawarski udzielił pozytywnej odpowiedzi. Warunkiem porozumienia jest jednak odstąpienie przedstawicieli tych dwóch koncepcji od monopolu na prawdę. W cywilizowanych społeczeństwach ludziom reprezentującym różnorodne spektrum poglądów udaje się wypracować rozwiązania satysfakcjonujące. Nie znaczy to, że każdy musi się godzić na wszystko, natomiast warunkiem pluralizmu w życiu społecznym są równe prawa w sferze decyzji moralnych dla wszystkich jego uczestników.
Ostatnim z wypowiadających się panelistów był ks. prof. Andrzej Szostek, który już na wstępie zauważył, iż stoi przed nim niełatwe zadanie zaprezentowania i obrony doktryny świętości życia. Niełatwe również z tego powodu, że, w jego odczuciu, została ona w książce dr Chańskiej opisana znacznie bardziej oszczędnie niż doktryna jakości życia. Ks. profesor podkreślił przede wszystkim, iż w jego rozumieniu podejście Kościoła katolickiego, który reprezentuje stanowisko określane jako doktryna świętości życia, wcale nie absolutyzuje wartości życia. To sam człowiek, mówił uczony, nie życie jest najcenniejszy. Powodem, dla którego Kościół broni podejścia, w którego centrum stoi ochrona życia, jest jednak fakt, że dla człowieka jest ono podstawowym warunkiem do osiągnięcia jakiegokolwiek innego dobra. Warunkiem sine qua non. Z tego względu Kościół stawia punkty graniczne, wyznaczając wyraźnie obszar ochrony życia. Jednak nie zabrania, a nawet zachęca do dyskusji o sytuacjach granicznych, w których musimy dokonywać trudnego wyboru.
Głos w dyskusji zabrały także osoby z sali, potwierdzając, jak ważny, prowokujący do myślenia i – co ważne – możliwy do rozważania w spokoju i z poszanowaniem zdania drugiej strony jest temat będący przedmiotem debaty Fundacji.
Pretekstem do zainicjowania dyskusji była książka dr Weroniki Chańskiej pt. „Nieszczęsny dar życia. Filozofia i etyka jakości życia w medycynie współczesnej”, wydana w serii Monografie FNP.
W panelu dyskusyjnym oprócz autorki zasiedli uczeni, którzy odnieśli się do tematyki książki z perspektywy swoich specjalności: prof. Andrzej Górski – nauk medycznych, prof. Zbigniew Szawarski – bioetyki i filozofii medycyny, ks. prof. Andrzej Szostek – filozofii i etyki chrześcijańskiej. Debatę prowadził redaktor Krzysztof Michalski z Polskiego Radia.
Spotkanie rozpoczęło wystąpienie prof. Macieja Żylicza, prezesa Fundacji, który podkreślał, iż temat debaty prowokuje pytania o granicę ludzkiego życia i, tym samym, dotyka kwestii niezwykle ważnej dla każdego człowieka. Profesor Żylicz wskazał na fakt, iż, w ostatnich wiekach obserwujemy niezwykle dynamiczny wzrost długości ludzkiego życia, związany przede wszystkim z rozwojem medycyny. Coraz częściej stajemy więc przed trudnymi pytaniami: czy jeśli dyskutujemy o granicy życia, powinniśmy używać tych samych kryteriów moralnych, które stosujemy w trakcie naszego życia, czy też sytuacje graniczne zmuszają nas do rozważenia innego podejścia. Współczesne społeczeństwa muszą sobie na te właśnie pytania odpowiedzieć .
Próbę zaprezentowania stanowisk dotyczących sposobów podejmowania decyzji o końcu ludzkiego życia podjęła w swojej monografii dr Weronika Chańska. Podczas dyskusji zaprezentowała ona najważniejsze wnioski swojej pracy. Po pierwsze zwróciła uwagę na coraz większą problematyczność tej kwestii. W ostatnich miesiącach w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy osób, które otwarcie prosiły, by pozwolić im umrzeć. Dr Chańska przekonywała, iż fakt ten najdobitniej pokazuje, iż, po pierwsze, czas, miejsce i sposób, w jaki chorzy umierają, są dla nich bardzo ważne. Po drugie – opinia publiczna oraz decydenci nie będą mogli długo zwlekać z podjęciem debaty, a w jej konsekwencji – przyjęciem rozwiązań prawnych regulujących tę kwestię. Pytanie o życie ludzkie, jego wartość, sposoby i kryteria jego oceny oraz o uprawnienia do podejmowania tej ewaluacji nie będą bowiem mogły pozostać bez odpowiedzi.
Autorka zaprezentowała w skrócie dwie doktryny, które jej zdaniem reprezentują konkurencyjne wizje rozwiązania poruszonego problemu, przeciwstawiając etykę świętości życia etyce jakości życia. Etykę świętości życia badaczka nazywa antropologicznym pesymizmem - jej zdaniem, zakłada ona, iż ludzie zasadniczo mylą się w swoich ocenach i zezwolenie im na podejmowanie decyzji zgodnie z ich przekonaniami byłoby niezwykle niebezpieczne. W opozycji do tej koncepcji, etykę jakości życia dr Chańska prezentuje jako antropologiczny optymizm, czyli podejście, które propaguje prawo wolności wyboru przynależne każdej jednostce, wyboru którego ta jednostka może dokonać autonomicznie, zgodnie z wyznawanymi przez siebie wartościami. Dr Chańska, odnosząc się do swojej pracy badawczej postawiła tezę, iż wbrew obiegowym opiniom różnica między zwolennikami doktryny świętości życia a propagatorami podejścia określanego jako doktryna jakości życia nie polega na tym, iż ci pierwsi są osobami moralnymi, a ci drudzy nie. Istotę tej dychotomii możemy odnaleźć raczej w sposobie rozumienia wartości życia. Etyka świętość życia mówi, iż moralne, czyli dobre jest przede wszystkim podtrzymywanie życia. Kryterium jakości tego życia, a przede wszystkim subiektywne odczucia jednostki w stosunku do jakości jej życia nie są w żaden sposób rozstrzygające. Drugie podejście zakłada natomiast, iż największych dobrem jest zapewnienie człowiekowi satysfakcjonującej jakości życia. Zezwolenie na podjęcie decyzji o jego zakończeniu w momencie, w którym jest ono dla niego udręką, jest w tym ujęciu jak najbardziej moralne. Autorka podsumowała wypowiedź wyrażając swój pesymizm odnośnie możliwości znalezienia kompromisu pomiędzy tymi podejściami.
Kolejny panelista – prof. Górski przedstawił argumenty przekonujące do tego, że poszukiwania owego kompromisu nie powinny zostać zarzucone. Przede wszystkim wykazał, iż standardy i podejścia do kwestii etyki lekarskiej zmieniły się w sposób znaczący na przestrzeni ostatnich dziesiątków lat, ewoluując w kierunku nakładania na lekarzy coraz większej odpowiedzialności za dobro pacjenta w rozumieniu troski o jakość życia konkretnej jednostki. W związku z tym lekarze w kontakcie z pacjentami chorymi na choroby przewlekłe i nieuleczalne są coraz częściej konfrontowani z bardzo trudnymi sytuacjami i stają przed koniecznością dokonywania trudnych wyborów. Chcąc wskazać na możliwe źródła swoistych podpowiedzi, z których powinien korzystać polski lekarz w sytuacji takiego wyboru, prof. Górski powołał się na przyjęty w Polsce Kodeks Etyki Lekarskiej oraz Kodeks Etyczny Światowej Organizacji Lekarzy (World Medical Associaton). Pierwszy z nich mówi m.in. że lekarz ma swobodę w wyborze metod leczenia pacjenta, ale powinien ograniczyć czynności lekarskie do rzeczywiście potrzebnych choremu i może zaprzestać uporczywego leczenia w stanach terminalnych, kiedy rokowania są beznadziejne. Zdecydowanie wyklucza uczestnictwo lekarza w zadawaniu śmierci (czy to w formie eutanazji, czy też ewentualnego namawiania chorego do rozważenia samobójstwa). Kodeks Etyczny Światowej Organizacji Lekarzy posługuje się natomiast terminem optimal quality of life, nakładając na lekarza obowiązek jego utrzymania. W tym właśnie określeniu prof. Górski widzi możliwość wypracowania stanowiska kompromisowego. Z jednej strony wyznacza je powinność lekarza szanowania autonomii chorego i jego prawa do żądania leczenia paliatywnego zamiast terapii przedłużającej życie. Dopuszczalne jest rozważenie przez lekarza takiego leczenia, nawet jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że jego skutki mogą przyspieszyć zgon. Powstrzymanie się od niego jest zalecane jedynie w przypadku, kiedy ryzyko skrócenia życia jest znaczne i pewne.
Prof. Szawarski, trzeci uczestnik panelu dyskusyjnego, zarysował filozoficzną i etyczną perspektywę dramatycznych przypadków medycznych. Przytoczył sytuacje, w których chory styka się z niewyobrażalnym cierpieniem i bólem, podając je za przykład momentów, w których zdaniem niektórych myślicieli uzasadnione jest twierdzenie, że niska jakość życia, bez szans na poprawę, jest wystarczającą racją na rzecz podjęcia decyzji radykalnych. Przedłużanie życia w ostatnich stadiach niektórych chorób wiąże się niekiedy z dodatkowymi, bardzo uciążliwymi dla umierającego pacjenta skutkami ubocznymi. Czy dwa, trzy tygodnie życia dłużej są tego warte?
Na zasadnicze pytanie wypływające z książki Weroniki Chańskiej – czy możliwy jest kompromis pomiędzy językami świętości i jakości życia, prof. Szawarski udzielił pozytywnej odpowiedzi. Warunkiem porozumienia jest jednak odstąpienie przedstawicieli tych dwóch koncepcji od monopolu na prawdę. W cywilizowanych społeczeństwach ludziom reprezentującym różnorodne spektrum poglądów udaje się wypracować rozwiązania satysfakcjonujące. Nie znaczy to, że każdy musi się godzić na wszystko, natomiast warunkiem pluralizmu w życiu społecznym są równe prawa w sferze decyzji moralnych dla wszystkich jego uczestników.
Ostatnim z wypowiadających się panelistów był ks. prof. Andrzej Szostek, który już na wstępie zauważył, iż stoi przed nim niełatwe zadanie zaprezentowania i obrony doktryny świętości życia. Niełatwe również z tego powodu, że, w jego odczuciu, została ona w książce dr Chańskiej opisana znacznie bardziej oszczędnie niż doktryna jakości życia. Ks. profesor podkreślił przede wszystkim, iż w jego rozumieniu podejście Kościoła katolickiego, który reprezentuje stanowisko określane jako doktryna świętości życia, wcale nie absolutyzuje wartości życia. To sam człowiek, mówił uczony, nie życie jest najcenniejszy. Powodem, dla którego Kościół broni podejścia, w którego centrum stoi ochrona życia, jest jednak fakt, że dla człowieka jest ono podstawowym warunkiem do osiągnięcia jakiegokolwiek innego dobra. Warunkiem sine qua non. Z tego względu Kościół stawia punkty graniczne, wyznaczając wyraźnie obszar ochrony życia. Jednak nie zabrania, a nawet zachęca do dyskusji o sytuacjach granicznych, w których musimy dokonywać trudnego wyboru.
Głos w dyskusji zabrały także osoby z sali, potwierdzając, jak ważny, prowokujący do myślenia i – co ważne – możliwy do rozważania w spokoju i z poszanowaniem zdania drugiej strony jest temat będący przedmiotem debaty Fundacji.

