Przejdź do:

Wprowadzenie prof. M. Ziółkowskiego

Słowo wstępne

Tematem kolejnej, siódmej już konferencji z cyklu "Fundacji dyskusje o nauce" była "Etyka w nauce".
Ten obszerny temat został podzielony na dwie części, które omawiano w dwóch kolejnych dniach konferencji. Część pierwsza dotyczy kwestii "makroetyki", a więc problemów etycz­nych "wielkiej nauki", nauki prowadzącej do nowych odkryć, wyznaczają­cych postęp cywilizacji na poziomie ogólnoświatowym. Wśród owych kwestii zwłaszcza trzy grupy problemów zasługują na wyróżnienie. Po pierwsze, są to problemy etyczne wynikające z szybkiego postępu badań naukowych; badań umożliwiających podejmowanie rozmaitych działań, które jeszcze nie­dawno były niewykonalne, a które obecnie zmuszają niejednokrotnie do podejmowania niełatwych wyborów etycznych. Wybory te są o tyle trudne, że obecny rozwój nauki stwarza już nie tylko możliwości interwencji w zewnętrzną rzeczywistość, ale i - w coraz większym stopniu - interwencji w nas samych, tzn. w życie i organizm pojedynczych ludzi i pośrednio całego gatunku; interwencji, których wszystkich konsekwencji nie sposób z góry przewidzieć. Po drugie, są to problemy związane z kosztami prowadzenia badań naukowych i w konsekwencji z własnością i wykorzystywaniem wyników tych badań. Wśród pytań szczegółowych tytułem przykładu można wymienić dwa. Które z tych wyników należą do domeny publicznej i są ogólnie dostępne, a które chronione są patentami i traktowane jako towar rynkowy? Jak daleko ma się posuwać komercjalizacja wyników badań, po jakich cenach można i należy sprzedawać np. nowe leki w różnych krajach i różnym grupom o różnym stopniu zamożności. Po trzecie wreszcie, są to problemy wiążące się z podstawowym pytaniem, w jakim stopniu postęp nauki służy całej ludzkości, stanowiąc czynnik ułatwiający życie i wyrównu­jący szanse wszystkich ludzi, a w jakim stopniu jest elementem powiększają­cym istniejące już nierówności, służąc państwom, grupom i jednostkom już uprzywilejowanym, nie tylko polepszając ich zdrowie i warunki życia, ale i niejednokrotnie pozwalając im zwiększyć władzę nad innymi. Z historii wiadomo, że każdy wynalazek służył najpierw mniej lub bardziej nielicznej mniejszości, a stopniowo dopiero wynikające z niego korzyści "demokratyzowały" się i stawały coraz powszechniejsze. W obecnej dobie olbrzymiego rozwoju i przyśpieszenia badań naukowych owe różnice w wykorzystywaniu ich wyników, wydają się jeszcze wyraźniejsze niż niegdyś.

Dyskusje nad wszystkimi tymi problemami skoncentrować można wokół jednego podstawowego pytania. Kto, w jakich strukturach instytucjo­nalnych, w czyim imieniu, w imię czyich i jakich interesów i wartości podejmuje decyzje dotyczące nauki? Decyzje te dotyczą m.in. wyboru tematów badań, sposobów ich finansowania; zakresu i sposobów ich upowszechniania oraz wykorzystania ich rezultatów, a rzeczywiste mecha­nizmy ich podejmowania świadczą m.in. o stopniu autonomii nauki - autonomii wobec gospodarki, polityki czy moralności.

Część druga obejmuje natomiast kwestie "mikroetyki", a więc cnych i niecnych działań ludzi nauki, a zwłaszcza "grzechów powszednich" nauki zarówno światowej, jak i polskiej. Chodzi tu przy tym nie o indywidualne skłonności badaczy, ale o systemowe warunki, stwarzające z jednej strony okazje i pokusy do grzeszenia, z drugiej zaś mechanizmy zabezpieczające przed owymi okazjami. Na trzy zwłaszcza systemowe uwarunkowania grzechów powszechnych warto zwrócić uwagę. Grzechy owe wynikać mogą, po pierwsze z przywłaszczania sobie cudzych wyników naukowych, w tym także nierzetelnego przypisywania poszczególnym członkom zespołów badawczych wyników badań zespołowych. Po wtóre, nowe możliwości i pokusy niesie w tym względzie rozwój internetu, umożliwiający korzysta­nie z anonimowych danych, a zwłaszcza z zalewu naukowej prozy poddają­cej się łatwo komendom "wytnij", "kopiuj" i "wklej". Innym bardzo powszechnym grzechem powszednim jest wreszcie dostosowywanie wyboru tematów, sposobu prowadzenia badań oraz sposobu ich publikowania do wymagań pozamerytorycznych, w tym w szczególności do wymagań "formalno-biurokratyczno finansowych" (takich jak np. punktowy system ocen dorobku jako podstawa finansowania jednostki badawczej).

Zgodnie z tradycją "Fundacji dyskusji o nauce" wszystkie te problemy rozpatrywane są w interdyscyplinarnej debacie, uwzględniającej doświadcze­nia eksperymentalnych nauk przyrodniczych, zarówno podstawowych jak i stosowanych, uwarunkowania prawne, finansowe i instytucjonalne i wreszcie refleksję teologiczną, socjologiczną i moralno-etyczną.

                                                                                                         Marek Ziółkowski