|Mapa strony |FAQ |English |Szukaj 
Znajdź program
 
FNP w prasie
  Najnowsze
  Głosy o fundacji
  Prasa o laureatach i beneficjentach FNP
  Spór z Izbą Skarbową
  Recenzje książek
 
  FNP w prasie \ Spór z Izbą Skarbową    
   


06.04.00 Nr 82

Naczelny Sąd Administracyjny

FUNDACJE

Dochód opodatkowany czy zwolniony

Ile zainwestować, ile wydać

Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał wczoraj spór Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej z warszawską Izbą Skarbową. Izba wymierzyła Fundacji łącznie 75 mln zł podatku z odsetkami za lata 1995-97. Fundacja, która zapłaciła dotychczas 50 mln zł, złożyła skargę. Sąd ogłosi wyrok za dwa tygodnie. Uchwalona ostatnio przez Sejm nowelizacja ustawy o komercjalizacji przewiduje, że Fundacji przypadnie 2 proc. akcji jednoosobowych spółek skarbu państwa z przeznaczeniem na rozwój nauki i technologii polskiej.

Prof. Maciej W. Grabski, prezes Zarządu Fundacji, powiedział "Rz", że od orzeczenia sądu będzie m.in. zależeć ustrojowa decyzja, jak zostaną wykorzystane proponowane przez ustawę (czeka ją jeszcze procedura w Senacie i podpis prezydenta) pieniądze - ok. 400 mln zł w ciągu kilku lat. Jego zdaniem środki na rozwój nauki polskiej pochodzące ze skarbu państwa nie powinny być gromadzone na osobnym funduszu, wrażliwym na inflację, ale wejść do majątku Fundacji, gdzie byłyby pomnażane, m.in. przez inwestowanie ich w papiery wartościowe. - Fundacja, która w 1991 r. startowała z 95 mln zł funduszu założycielskiego, przeznaczyła dotychczas 180 mln zł na rozwój nauki polskiej. A więc wydała więcej, niż miała, dowodząc, że działa gospodarnie. Nie widzimy powodów, żeby to zmienić, ponieważ tak jak my działają podobne instytucje na świecie - mówi prof. Maciej W. Grabski.

Fundacja inwestowała dochody w papiery wartościowe (głównie w bony skarbowe) w przekonaniu, że jako przeznaczone w przyszłości na cele statutowe powinny korzystać z przewidzianego w takich wypadkach całkowitego zwolnienia podatkowego. Zakwestionował to inspektor urzędu kontroli skarbowej, przeprowadzający kontrolę za lata 1995-97. Radca prawny Jolanta Wojaczek z Izby Skarbowej w Warszawie podkreśliła podczas rozprawy, że ze zwolnienia może korzystać jedynie dochód fundacji wydatkowany na cele statutowe. Nie można go natomiast stosować do dochodów wydatkowanych na inne cele, w tym na zakup akcji. Takie samo stanowisko zajął minister finansów, odmawiając w grudniu 1999 r. oraz w lutym 2000 r. stwierdzenia nieważności decyzji Izby. Jednoznaczne sformułowanie przepisu (art. 17 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych), w którym szczegółowo wymieniono rodzaje statutowej działalności warunkujące zwolnienie od podatku, wyklucza możliwość stosowania wykładni rozszerzającej.

- Jeśliby przyjąć taką interpretację, celem ustawodawcy byłby "autokanibalizm" fundacji, która zjadałyby własne środki. Gdyby pieniędzy nie inwestowano w przynoszące zysk papiery wartościowe, wkrótce zabrakłoby ich na cele statutowe. Dochody z lokat przeznaczone na takie cele powinny więc być generalnie zwolnione od podatku. W przeciwnym razie byt fundacji zostanie zagrożony, gdyż jeśli nie będą mogły pomnażać kapitału - znikną - dowodzili reprezentujący Fundację doradca podatkowy dr Janusz Fiszer oraz radca prawny Michał Stolarek. Zwrócili uwagę, że fundacja jest szczególnym podmiotem, gdzie opodatkowany jest wydatek, a nie dochód. Tymczasem wyliczając podatek, uwzględniono dochód, a nie badano, ile wydatkowano z niego na cele statutowe.

Oczekiwany wyrok NSA będzie więc miał także znaczenie dla bytu 2,5 tys. działających w Polce fundacji.

Danuta Frey

PRAWO LOKALNE

Diety radnych za nieobecność na sesjach

Ryczałt to nie wynagrodzenie

Przyznanie ograniczonych ryczałtów także radnym, którzy nie wykonywali żadnych czynności wynikających z obowiązków mandatowych, jest niezgodne z prawem i nie może być zasadą prawa lokalnego - stwierdził wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny - Ośrodek Zamiejscowy w Łodzi. Rozpatrywał skargę Rady Powiatu Radomszczańskiego na rozstrzygnięcie nadzorcze Regionalnej Izby Obrachunkowej.

28 września 1999 r. Rada Powiatu Radomszczańskiego podjęła uchwałę, która przyznała prawo do zryczałtowanych diet także radnym, którzy nie uczestniczą w sesjach plenarnych, posiedzeniach komisji ani innych organów, gdzie obowiązkowe uczestnictwo wynika z wykonywania mandatu. Radnemu miało przysługiwać 40 proc. zryczałtowanej diety, mimo miesięcznej absencji na wszystkich obligatoryjnych posiedzeniach. Uchwałę tę oprotestowała RIO w Łodzi. W rozstrzygnięciu nadzorczym z 28 października 1999 r. wytknęła radomszczańskim radnym naruszenie art. 21 ust. 4 ustawy o samorządzie powiatowym. Twierdziła, że dieta jest ekwiwalentem za utracony zarobek w związku z nieobecnością radnego w pracy z powodu wykonywania mandatu, nie jest natomiast formą odrębnego wynagrodzenia. Rada powiatu zaskarżyła rozstrzygnięcie nadzorcze do NSA, zarzucając, iż interpretacja przepisów ustawy o samorządzie powiatowym przez RIO jest dowolna i stanowi daleko posuniętą ingerencję w uprawnienia samodzielnej jednostki samorządowej. Wczoraj pełnomocnik rady podtrzymał te zarzuty. Wyraził pogląd, że rada ma prawo do uchwalania zarówno wysokości diet, jak i ograniczania ich.

NSA przyznał jednak rację RIO, stwierdzając, iż istotą świadczenia ryczałtowego jest jego ekwiwalentność. Skoro radni uważają, że ryczałt powinien otrzymać także posiadacz mandatu, który nie bierze udziału w pracach organu przedstawicielskiego, to naruszają prawo. Samodzielność jednostek samorządowych nie może bowiem prowadzić do tworzenia własnego prawa lokalnego, które jest niezgodne z ogólnym porządkiem prawnym w państwie - uzasadniał sąd oddalenie skargi Rady Powiatu Radomszczańskiego.

Gustaw Romanowski


Źródło:
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_000406/prawo/prawo_a_6.html

   
 
 
    projekt: OS3 multimedia