| |
|
08.03.00
Nr 57
FUNDACJE
Spór nie tylko o 39 milionów złotych
Lokaty w akcje
W sporze o 39 mln zł między Fundacją na Rzecz Nauki Polskiej
a warszawską Izbą Skarbową Naczelny Sąd Administracyjny ma
rozstrzygnąć pytanie, czy lokowanie dochodu fundacji w zakup
akcji dla powiększenia środków na działalność statutową powoduje
utratę zwolnienia podatkowego. Ze względu na precedensowy
charakter będzie to miało znaczenie również dla innych fundacji.
Fundację ustanowiono w 1991 r. dla wspierania nauki polskiej,
a jej fundusz założycielski (95 mln zł) pochodził w części
z nie zagospodarowanych środków Centralnego Funduszu Rozwoju
Nauki i Techniki. Nigdy nie korzystała z dotacji czy subwencji
rządowych ani nie prowadziła działalności gospodarczej, natomiast
w ciągu pierwszych ośmiu lat wydała na finansowanie i dofinansowywanie
nauki polskiej przeszło 120 mln zł.
Podczas kontroli za 1995 r., a następnie za lata 1996-97
inspektor Urzędu Kontroli Skarbowej zakwestionował zeznanie
podatkowe Fundacji, w którym zadeklarowała 40,8 mln zł dochodu
wolnego od podatku, przeznaczonego na działalność statutową.
Tymczasem - stwierdził inspektor - pieniądze te nie poszły
na naukę polską, ale na zakup papierów wartościowych. W świetle
przepisu (art. 17 ust. 1 pkt 4 i ust. 1a i 1b) ustawy o podatku
dochodowym od osób prawnych dochód tak wykorzystany nie może
być objęty zwolnieniem i wobec tego podlega opodatkowaniu
według stawki 40 proc. Wyniosło to 16 mln zł, a odsetki za
zwłokę - 22,7 mln zł. Izba Skarbowa utrzymała to w mocy.
Zdaniem Fundacji decyzja była błędna. Wszystkie dochody
z lokat były przeznaczone na cele statutowe. Miało to na
celu powiększenie dochodów przeznaczonych i wydatkowanych
właśnie na taką działalność - twierdziła. Jej zdaniem należy
rozróżnić pojęcia "przeznaczenie" i "wydatkowanie" dochodu.
Wsparli ją eksperci z firmy Ernst&Young, a Centrum Legislacyjne
Rządu wyraziło opinię: "Stanowisko prezentowane przez
Fundację na Rzecz Nauki Polskiej zasługuje na poparcie i
trudno zaakceptować argumentację Urzędu Kontroli Skarbowej
(...). Lokowanie pieniędzy jedynie w akceptowane przez UKS
lokaty bankowe i terminowe bony skarbowe nie pozwoliłoby
na prowadzenie tak szeroko zakrojonej działalności w sferze
wspierania nauki polskiej". Również amerykańskie opracowanie
podaje, że ustawodawstwa takich europejskich krajów jak Czechy,
Francja, Węgry, Wielka Brytania nie przewidują znaczących
ograniczeń w lokowaniu kapitału fundacji.
Izba Skarbowa twierdzi, że zwolnienie można stosować tylko
wtedy, gdy fundacja przeznaczy dochody na wspieranie działalności
statutowej. Nie może ono natomiast dotyczyć dochodów wydatkowanych
na inne cele, w tym na zakup akcji. Takie samo stanowisko
zajął minister finansów, odmawiając w grudniu 1999 r. stwierdzenia
nieważności decyzji Izby Skarbowej. Fundacja deklarowała,
że dochód z 1995 r. przeznacza na cele statutowe, tymczasem
z ustaleń UKS wynika, że wydatkowała go na zakup papierów
wartościowych - przypomniał. Nie można tego uznać za wydatki
związane z działalnością statutową, a dochód tak wykorzystany
nie może być zwolniony z podatku. Jak wynika z akt sprawy,
Fundacja cały czas wydatkuje swoje dochody przeznaczone -jak
twierdzi - na cele statutowe na zakup papierów wartościowych,
natomiast na naukę polską przeznacza niewielkie kwoty. Jednoznaczne
sformułowanie przepisu, w którym szczegółowo i w pełnym zakresie
wymieniono rodzaje statutowej działalności warunkującej zwolnienie
od podatku, wyklucza możliwość stosowania wykładni rozszerzającej
- stwierdza ministerialna decyzja.
Swoje stanowisko w tej sprawie wyraziły też inne zainteresowane
fundacje, m. in. Fundacja im. Stefana Batorego oraz Fundacja
Bankowa im. Leopolda Kronenberga. - Uważamy - mówi Jacek
Wojnarowski, dyrektor Fundacji im. St. Batorego - że jeśli
fundacja nie wykorzystuje dochodów na inny cel, lecz je lokuje
dla pomnożenia środków na cele statutowe, nie ma podstaw
do utraty zwolnienia podatkowego. W przeciwnym razie byt
fundacji zostanie zagrożony, gdyż jeśli nie będą mogły pomnażać
kapitału, to znikną.
Fundacje czekają więc na wypowiedzenie się w tej kwestii
NSA. Po rozpoczęciu procesu rozprawę odroczono na wniosek
Izby Skarbowej, która jeszcze nie zapoznała się ze złożonymi
ostatnio pismami Fundacji. Następny termin będzie dopiero
wyznaczony.
D.FR.
Źródło:
|
|
|