Astrocent – ultranowoczesne centrum astrofizyki cząstek

Fale grawitacyjne, czarne dziury, ciemna materia i ukryty Wszechświat – to wszystko będą eksplorować naukowcy z nowopowstającego ośrodka naukowo-technologicznego Astrocent. Brzmi niezwykle ekscytująco, ale nie chodzi wyłącznie o badanie nowych zjawisk fizycznych, dotychczas jawiących się jako najbardziej zagadkowe. Zaawansowane narzędzia i instrumenty technologiczne, opracowane do badania misteriów fizyki i astrofizyki, znajdą także bardziej praktyczne zastosowania: w nowoczesnych technologiach i medycynie.

Astrocent to interdyscyplinarny międzynarodowy ośrodek badawczy, tworzony w Warszawie przez prof. Leszka Roszkowskiego i prof. Tomasza Bulika – laureatów programu Międzynarodowe Agendy Badawcze (MAB), prowadzonego przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. Międzynarodowym partnerem strategicznym Astrocent będzie Laboratorium Astrofizyki Cząstek i Kosmologii (APC), światowej klasy instytut naukowy z siedzibą w Paryżu. Polskimi partnerami będą natomiast: Narodowe Centrum Badań Jądrowych (NCBJ), Centrum Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika (CAMK) Polskiej Akademii Nauk oraz Politechnika Warszawska.

Najważniejszym zadaniem Astrocent będzie wykrywanie i badanie niezwykle słabych sygnałów i ukrytych informacji w fizyce, szczególnie w badaniach Wszechświata. Głównymi obszarami działalności będą badania związane z planowanymi eksperymentami detekcji fal grawitacyjnych i ciemnej materii. Oba te zagadnienia należą do fundamentalnych i jednocześnie najbardziej ekscytujących obszarów fizyki i astrofizyki cząstek, a w ostatnich kilkudziesięciu latach nastąpił bezprecedensowy postęp w ich poznaniu.

,,Wbrew powszechnemu mniemaniu, otaczający nas Wszechświat nie jest tak zupełnie pusty. Wręcz przeciwnie, wiemy, że jest w nim mniej więcej pięć razy więcej niewidzialnej lub ciemnej materii niż tej ,’zwyczajnej’, z której składa się Ziemia i widzialne obiekty, jak np. gwiazdy. Czego jeszcze nie wiemy, to czym ta ciemna materia jest” – mówi prof. Leszek Roszkowski. I dodaje: ,,Wszechświat nie jest też tak zupełnie ‘milczący’. Z kosmosu płyną do nas nieustannie strumienie niezwykle ciekawych informacji. Ale żeby je odczytać, muszą  powstać niezmiernie czułe instrumenty, a także trzeba opracować metody ,’wyłowienia’ poszukiwanych sygnałów z morza wszelkiego rodzaju szumów i z zalewu danych”.

Za takie właśnie przełomowe osiągnięcie – budowę detektora LIGO, który po raz pierwszy zarejestrował fale grawitacyjne – została przyznana tegoroczna Nagroda Nobla z fizyki. Fale grawitacyjne to „zmarszczki” na czasoprzestrzeni, powstające i rozchodzące się wskutek jakiegoś zdarzenia we Wszechświecie. Ich istnienie przewidział już ponad 100 lat temu Albert Einstein, ale sądził, że są one tylko efektem matematycznych przekształceń równań ogólnej teorii względności. Polski fizyk, prof. Andrzej Trautman, wykazał pół wieku później, że fale grawitacyjne istnieją, a ich detekcja jest możliwa. Po raz pierwszy udało się je faktycznie zarejestrować właśnie dzięki detektorowi LIGO w 2015 roku. Zarejestrowana wówczas fala grawitacyjna była echem zderzenia dwóch czarnych dziur, oddalonych od Ziemi o 1,3 mld lat świetlnych. Czarne dziury to efekt końcowy ewolucji gwiazd, obiekty kosmiczne, których masa jest skupiona w tak małym obszarze, że zapadają się pod wpływem własnej grawitacji. Generowana przez nie grawitacja jest natomiast tak silna, że nic nie może się z nich wydostać, nawet światło, i dlatego są to obiekty idealnie czarne. Śladem ich istnienia jest jedynie olbrzymia grawitacja, którą wytwarzają. Pierwsza detekcja fal grawitacyjnych z 2015 roku to jednak nie wszystko, co obecnie dzieje się w astrofizyce. O ponownej rejestracji tych fal poinformowano całkiem niedawno: w październiku 2017. Ich źródłem było zderzenie gwiazd neutronowych (czyli obiektów charakteryzujących się niezwykle dużą gęstością), a wydarzenie to prawdopodobnie nastąpiło w galaktyce NGC 4993, odległej o 130 milionów lat świetlnych od Ziemi. Detekcja tego zderzenia to kolejny przełom, dokonany dzięki pracy kilkuset naukowców, w tym prof. Tomasza Bulika, będącego członkiem obserwatorium VIRGO.

„Odkrycia LIGO i VIRGO otworzyły zupełnie nowe ’okno’ na niewidzialną dotychczas stronę Wszechświata. Oczekuje się, że więcej informacji o naturze fal grawitacyjnych dostarczy planowany w Europie detektor trzeciej generacji Einstein Telescope (ET), czyli podziemny interferometr o długości 10 km. Jako zespół Astrocent zamierzamy dołączyć do projektu ET” – mówi prof. Leszek Roszkowski.

Innym wielkim eksperymentem, w którym będzie uczestniczyć Astrocent, jest projekt DarkSide-20k, nakierowany na identyfikację cząstek ciemnej materii. ,,Ogólnie przyjmuje się, że ciemna materia to jakaś nieznana, masywna i niezwykle słabo oddziałująca cząstka elementarna, ale naukowcy są podzieleni w opiniach, jakie konkretnie ma ona własności. Żeby to wyjaśnić, musimy ją odkryć, a do tego trzeba najpierw osiągnąć niezwykłą czułość aparatury doświadczalnej. Dzięki trwającym od ponad dwudziestu lat wysiłkom, udało się już ją poprawić o czynnik milion, co jest wynikiem bez precedensu, nie tylko w fizyce” – mówi prof. Leszek Roszkowski. Projektowany detektor DarkSide-20k będzie następnym milowym krokiem w tym wyścigu. Będzie on wykorzystywał dwadzieścia ton ciekłego argonu i zostanie uruchomiony w Gran Sasso we Włoszech w 2022 roku.

„Jesteśmy przekonani, że  Astrocent wniesie swój wkład zarówno w naukę, jak i w przełomy technologiczne niezbędne w obu eksperymentach. A zdobyta wiedza praktyczna znajdzie następnie zastosowanie w późniejszych wielkoskalowych eksperymentach w dziedzinie astrofizyki oraz zostanie wykorzystana w przemyśle i medycynie” – zaznacza prof. Tomasz Bulik.

Już dziś można przewidzieć co najmniej trzy praktyczne zastosowania zdobyczy technologicznych Astrocent. Pierwsze z nich to inteligentne algorytmy do przetwarzania ogromnych zbiorów danych i selektywnej ekstrakcji istotnych informacji. W obu projektach, w których będzie brał udział Astrocent, będą zbierane niespotykane dotąd ilości danych, dlatego wyzwaniem i jednocześnie koniecznością będzie opracowanie narzędzi umożliwiających ich selekcję. Z zalewem danych borykają się obecnie także inne dyscypliny nauk przyrodniczych oraz współczesna medycyna, dlatego tak ważne jest poszukiwanie sposobów rozwiązania tego problemu.

Drugim praktycznym aspektem działalności naukowo-badawczej Astrocent będzie rozwijanie technologii modułów detektorów fotonów opartych na fotopowielaczach krzemowych (tzw. SiPM). Moduły SiPM zostaną zastosowane w narzędziach do eksploracji ukrytego Wszechświata, ale mają one również szerokie spektrum zastosowań w sektorze medycznym (np. w skanerach PET, kamerach gamma, mammografach), w przemyśle i energetyce. „Szczególnie obiecujące wydaje się rozwijanie technologii modułów SiPMów w powiązaniu z pracami nad konstrukcją nowego skanera PET, prowadzonymi obecnie przez grupę profesora Moskala z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zespół z UJ wyraził już zainteresowanie podjęciem partnerstwa z Astrocent” – stwierdza prof. Leszek Roszkowski.

Kolejnym zagadnieniem rozwijanym w Astrocent będą układy czujników sejsmicznych. Są one niezbędne w detektorach fal grawitacyjnych, takich jak LIGO, ale mogą znaleźć też zastosowania komercyjne, na przykład do poszukiwania ropy naftowej oraz zostać włączone do systemów wczesnego ostrzegania przed trzęsieniami ziemi.

„Ważne jest także to, że w Astrocent będzie pracować kilka interdyscyplinarnych zespołów specjalistów: fizyków, informatyków, inżynierów i techników. Zespoły te będą współpracowały ze sobą, przekazując sobie nawzajem najbardziej zaawansowane informacje ze swoich dziedzin. Tego rodzaju bliska współpraca będzie nowym zjawiskiem w Polsce i może doprowadzić do prawdziwego przełomu” – przekonuje prof. Tomasz Bulik.

Kim są założyciele Astrocent?

RoszkowskiProf. dr hab. Leszek Roszkowski jest fizykiem, kierownikiem Grupy Teorii Cząstek w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Otwocku. Studia fizyczne ukończył na Uniwersytecie Warszawskim, doktorat obronił na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, zaś habilitował się na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie pracował też na Wydziale Fizyki i Astronomii Uniwersytetu w Sheffield w Wielkiej Brytanii. Do Polski wrócił w 2011 r. jako laureat programu Welcome FNP. Jest inicjatorem i przewodniczącym międzynarodowej serii konferencji COSMO, członkiem międzynarodowych komitetów doradczych serii konferencji COSMO, IDM i DARK oraz członkiem zespołu redakcyjnego czasopisma naukowego Reports on Progress in Physics. Piastuje obecnie funkcję przewodniczącego Krajowej Rady Astrofizyki Cząstek. Jest też częstym gościem w laboratorium CERN pod Genewą. W centrum jego zainteresowań badawczych znajduje się ciemna materia we Wszechświecie oraz szerzej – cząstki elementarne jako rozwiązania zagadki ciemnej materii, bozon Higgsa i ,,nowa fizyka” poza Modelem Standardowym.

 

 

TomekBProf. dr hab. Tomasz Bulik jest astronomem, ukończył studia fizyczne na Uniwersytecie Warszawskim, doktorat z astrofizyki obronił na Penn State Uniwersity, habilitację uzyskał w Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika PAN, pracował też na Uniwersytecie w Chicago. Obecnie pełni funkcję zastępcy dyrektora w Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Jest członkiem zespołu VIRGO-POLGRAW, zajmującego się poszukiwaniem fal grawitacyjnych w ramach eksperymentów LIGO/VIRGO, bierze też udział w pracach obserwatorium HESS/CTA. Jest zdobywcą prestiżowej nagrody naukowej Breakthrough Prize oraz aktywnym popularyzatorem astronomii. Interesuje się głównie astrofizyką teoretyczną i gwiazdami neutronowymi.

ReMedy – nowe rozwiązania w diagnostyce i terapii chorób cywilizacyjnych

Żyjemy w ciągłym stresie. Podobnie komórki naszego ciała nieustannie narażane na różne czynniki stresogenne. Stres komórkowy to jednak zupełnie coś innego niż stres psychologiczny. To stan, w którym na komórkę oddziałują różne niekorzystne czynniki: atak wolnych rodników, wysoka temperatura, promieniowanie, patogeny, obecność pewnych substancji, czy po prostu starzenie się. W takiej sytuacji komórka albo ulega śmierci albo uruchamia ciąg wewnętrznych procesów, których efektem jest adaptacja komórki do nowych warunków. Co ciekawe, poprzez te procesy komórki często zyskują większą odporność na stres i większą żywotność. Czy te wewnątrzkomórkowe, naturalne procesy adaptacyjne można wykorzystać przy opracowywaniu nowych leków?

Prof. Agnieszka Chacińska i prof. Maria Magda Konarska, laureatki drugiego konkursu w programie Międzynarodowe Agendy Badawcze (MAB) finansowanego ze środków pochodzących z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój, są przekonane, że tak. Właśnie w tym celu, opracowania bardziej efektywnych niż dotychczasowe form i metod terapii współczesnych chorób cywilizacyjnych w oparciu o komórkowe mechanizmy adaptacyjne, obie badaczki otworzą nowy interdyscyplinarny ośrodek naukowy – ReMedy przy Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego, na co pozyskały środki w wysokości ponad 35 mln zł od FNP. Ośrodkiem partnerskim będzie Uniwersytet Medyczny w Getyndze. Niemieccy partnerzy nie tylko udzielą wsparcia w zakresie badawczym, ale także – a może przede wszystkim – dostarczą wzorców organizacyjnych i pomogą w budowaniu sieci kontaktów z przemysłem, co jest niezbędne do wprowadzania produktów na rynek. „Nowa jednostka, która powstanie w ramach projektu ReMedy będzie skupiała wysokiej klasy badaczy i będzie dedykowana kompleksowym i komplementarnym ze sobą badaniom nad żywymi organizmami, których celem jest zrozumienie wywoływanej przez stres adaptacji komórkowej na poziomie molekularnym i biochemicznym oraz wykorzystanie jej do walki z chorobami występującymi u ludzi” – mówi prof. Magda Konarska, wice-dyrektor instytutu ReMedy.

„Nasza obecna wiedza na temat żywych komórek i organizmów jest fragmentaryczna. W związku z tym wiele wyniszczających chorób pozostaje nieuleczalnych. W programie ReMedy stawiamy sobie za cel całościowe zrozumienie funkcji komórek, skupiając się na molekularnych i komórkowych procesach oraz ich przebudowie w warunkach stresu lub patologii, by móc zaproponować nowe terapie. Powołując nowy instytut, chcemy stworzyć tętniące życiem miejsce dla badaczy i naukowców, promujące kreatywność, innowacyjność i współpracę z zachowaniem najwyższych standardów naukowych i organizacyjnych, a także zapewniające produktywność. Uważamy, że kluczem do sukcesu jest współpraca i zjednoczenie wysiłków różnych ludzi o różnorodnych zainteresowaniach i ekspertyzie” – dodaje prof. Agnieszka Chacińska, dyrektor ReMedy.

Według przewidywań, rezultaty prac badawczych prowadzonych w instytucie ReMedy znajdą praktyczne zastosowanie w dwóch obszarach zdrowia publicznego, stanowiących obecnie największe wyzwania medyczne i społeczne w krajach wysoko rozwiniętych. Pierwszym obszarem są nieuleczalne dziś choroby neurodegeneracyjne i stany patologiczne związane z wiekiem; drugim – choroby nowotworowe. Jeśli chodzi o choroby neurodegeneracyjne i te związane z wiekiem, u ich podłoża leży załamanie homeostazy (równowagi) białkowej w komórkach i uszkodzenie mitochondriów. Zdobyta w instytucie ReMedy wiedza umożliwi aktywację wewnętrznych regeneracyjnych szlaków molekularnych i biochemicznych w komórkach, co będzie zapobiegać związanej z wiekiem neurodegneracji i/lub ją odwracać. W przypadku nowotworów mamy sytuację odwrotną – komórki nowotworowe mają niezwykle dużą odporność na stres, dzięki czemu cechują się ogromną żywotnością. Ta cecha jest niszcząca dla organizmu i często prowadzi do śmierci. Wiedza zdobyta w wyniku badań prowadzonych w ReMedy będzie mogła zaowocować nowymi strategiami leczenia, polegającymi na blokowaniu szlaków adaptacyjnych uruchomionych w komórkach nowotworowych.

Reasumując, uzyskanie holistycznego i systemowego poglądu na skutki stresu na poziomie komórkowym przełoży się na ważne odkrycia, umożliwi ubieganie się o ochronę patentową i pozwoli na wprowadzenie na rynek nowych, skutecznych terapii.

Kim są założycielki ośrodka ReMedy?

17Prof. Agnieszka Chacińska – jest profesorem zwyczajnym w dziedzinie nauk biologicznych, kierownikiem Laboratorium Biogenezy Mitochondriów w Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego. W swojej pracy badawczej interesuje się przede wszystkim biogenezą mitochondriów oraz rolą tego procesu w zdrowiu i chorobie na poziomie komórek. Studia biologiczne na Uniwersytecie Warszawskim ukończyła ze specjalizacją z biologii molekularnej. Pracę doktorską i habilitacyjną obroniła w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN. Pracowała m.in. na Uniwersytecie w Bazylei w Szwajcarii, w Ośrodku Naukowym Maxa Plancka w Halle w Niemczech i na Uniwersytecie we Freiburgu w Niemczech. Od 2009 do 2017 związana z Międzynarodowym Insytutem Biologii Molekularnej i Komórkowej. Jest członkiem korespondencyjnym Polskiej Akademii Nauk, laureatką kilku prestiżowych stypendiów i nagród naukowych, w tym: Nagrody Prezesa Rady Ministrów, Nagrody Naukowej im. Mikołaja Kopernika, Nagrody Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Nagrody Prezesa Polskiej Akademii Nauk. Autorka ponad 70 publikacji w międzynarodowych czasopismach naukowych z liczbą cytowań powyżej 4000.


16Prof. Maria Magda Konarska 
– prof. UW, od 2015 roku jest kierownikiem Laboratorium Biologii RNA w Centrum Nowych Technologii UW i emerytowanym profesorem Uniwersytetu Rockefellera w Nowym Jorku w USA, gdzie przez 26 lat kierowała Laboratorium Biologii Molekularnej i Biochemii. Zajmuje się badaniem funkcji RNA w procesach komórkowych, w szczególności badaniem mechanizmu splicingu pre-mRNA. Ukończyła studia z zakresu genetyki na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie uzyskała stopień doktora i doktora habilitowanego w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN. W trakcie swojej pracy naukowej związana była m.in. z Centrum Badań nad Rakiem na MIT (Center for Cancer Research, Massachusetts Institute of Technology) w Cambridge w USA i Uniwersytetem Rockefellera w Nowym Jorku. Członek korespondencyjny Polskiej Akademii Nauk, zdobywczyni licznych krajowych i międzynarodowych stypendiów, grantów i nagród naukowych. Autorka 59 publikacji w międzynarodowych czasopismach naukowych z liczbą cytowań powyżej 5800.

Posłuchaj audycji 

Obejrzyj filmik o laureatkach

 

Międzynarodowe Centrum Badań nad Szczepionkami Przeciwnowotworowymi

Immunoterapia w leczeniu nowotworów, choć wciąż jest na początkowym etapie rozwoju, już została okrzyknięta rewolucją w medycynie. Wydaje się być tym dla onkologii, czym w leczeniu chorób zakaźnych było wprowadzenie antybiotyków i szczepień ochronnych. Dzięki tym wynalazkom nauki pożegnaliśmy wiele, wcześniej śmiertelnych, chorób. Czy tak samo stanie się z rakiem, dzięki immunoterapii i wprowadzeniu do szerokiego użycia spersonalizowanych przeciwnowotworowych szczepionek terapeutycznych?

Zakrojone na szeroką skalę, kompleksowe badania nad takimi immunoterapeutykami, a następnie ich komercjalizacja i wprowadzenie do praktyki klinicznej będą celem działalności nowego ośrodka naukowego, który powstaje w Gdańsku – Międzynarodowego Centrum Badań nad Szczepionkami Przeciwnowotworowymi (International Centre for Cancer Vaccine Science). Założycielami centrum będą doświadczeni naukowcy: Theodore Hupp z Wielkiej Brytanii i Robin Fahraeus z Francji – laureaci drugiego konkursu w programie Międzynarodowe Agendy Badawcze (MAB), realizowanego przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej (FNP) ze środków pochodzących z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Projekt uzyskał finansowanie w wysokości 41 mln zł. Nowe centrum powstanie w Uniwersytecie Gdańskim, we współpracy z Uniwersytetem w Edynburgu.

Podstawowe założenie immunoterapii onkologicznej jest proste – chodzi o pobudzenie układu odpornościowego osoby chorej na raka, tak aby mógł on zwalczyć nowotwór. Każdego dnia w ciele człowieka powstają komórki nowotworowe. Przyczyną przekształcenia się zdrowej komórki w komórkę nowotworową są uszkodzenia DNA. Za mutacje odpowiadają m.in. stany zapalne, infekcje, promieniowanie słoneczne, dym tytoniowy, zanieczyszczenia środowiska, czy wolne rodniki dostające się do organizmu wraz z pożywieniem. Zazwyczaj układ odpornościowy szybko rozpoznaje taką zmutowaną komórkę i ją eliminuje. Zdarza się jednak, że system immunologiczny przegapi zagrożenie, a wówczas niebezpieczna komórka zaczyna się namnażać. Rozwijający się nowotwór stosuje bardzo wiele różnych strategii, które pozwalają mu wymknąć się spod kontroli układu odpornościowego. Ucieczka komórek nowotworowych spod nadzoru immunologicznego stanowi jeden z najważniejszych mechanizmów umożliwiających progresję nowotworów. A przywrócenie tego nadzoru to z kolei ogromna szansa na pokonanie raka. Z tego powodu, redakcja prestiżowego czasopisma „Science”, a także Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ASCO) uznały terapie immunologiczne nowotworów za największy przełom, jaki dokonał się w ostatnich latach nie tylko w medycynie, ale w całej nauce. Eksperci ASCO uważają także, że immunoterapia wkrótce wyprze inne metody leczenia raka i już w 2020 roku za pomocą terapii immunologicznych będzie leczony co drugi przypadek raka. Wydaje się, że dzięki terapiom immunologicznym możliwe stanie się całkowite wyleczenie nawet nowotworów zaawansowanych, przerzutowych i opornych na chemioterapię.

Immunoterapię nowotworów dzieli się obecnie na nieswoistą i swoistą. O immunoterapii nieswoistej mówimy wówczas, gdy układ odpornościowy aktywowany jest do walki z konkretnym nowotworem, ale w sposób identyczny dla wszystkich pacjentów chorujących na ten nowotwór – tak działają inhibitory tzw. punktów kontroli układu immunologicznego (np. ipilimumab, pembrolizumab i niwolumab), już z powodzeniem stosowane w leczeniu czerniaka i nowotworów płuca. Obecnie toczy się szereg badań oceniających zastosowanie tych leków w leczeniu także raka nerki, raka jelita grubego, raka gruczołu krokowego, raka piersi, nowotworów głowy i szyi i innych.

Immunoterapia swoista jest natomiast mobilizowaniem układu odpornościowego do walki z konkretnym nowotworem występującym u konkretnego pacjenta. Najprężniej rozwijającym się obszarem immunoterapii swoistej są spersonalizowane przeciwnowotworowe szczepionki terapeutyczne (w przeciwieństwie do chorób zakaźnych nie są to szczepionki profilaktyczne, zapobiegające zachorowaniu, lecz preparaty służące do aktywnego leczenia już chorych osób). Każdą taka szczepionkę wykonuje się dla pacjenta indywidualnie w oparciu o specyficzne neoantygeny – białka występujące tylko i wyłącznie w danym, narastającym guzie, zależne od unikalnej kombinacji mutacji genetycznych, jakie niosą komórki nowotworowe obecne u danego chorego. Do identyfikacji neoantygenów wykorzystuje się najnowsze osiągnięcia genetyki i biologii molekularnej (m.in. sekwencjonowanie), a także algorytmy bioinformatyczne i modelowanie komputerowe. Spersonalizowana szczepionka zaprojektowana i wyprodukowana przeciwko zidentyfikowanym w laboratorium neoantygenom, po wprowadzeniu do organizmu chorego, rozpoznaje te neoantygeny i uruchamia potężną kaskadę naturalnych mechanizmów obronnych ukierunkowanych na zwalczenie nowotworu. Co ważne, wstępne badania sugerują, że terapia za pomocą szczepionek dostosowanych do genetycznych cech nowotworu nie wiąże się z żadnymi niepokojącymi skutkami ubocznymi. To dlatego, że szczepionki takie są precyzyjnie skierowane na ognisko nowotworowe i nie uszkadzają sąsiednich zdrowych tkanek i narządów.

„Te ekscytujące postępy pokazały, że immunoterapeutyki mogą stać się precyzyjnymi i spersonalizowanymi lekami o szerokim zastosowaniu w leczeniu różnego typu nowotworów. Na Uniwersytecie Gdańskim chcemy zbudować interdyscyplinarne centrum specjalizujące się w badaniach naukowych nad szczepionkami przeciwko nowotworom. Zamierzamy rekrutować, inspirować i uczyć następne pokolenia badaczy i lekarzy pragnących pracować nad coraz lepszymi terapiami onkologicznymi. W nasze badania chcemy zaangażować wybitnych międzynarodowych doradców, partnerów z Uniwersytetu w Edynburgu, a także polskie instytuty naukowe” – mówi prof. Theodore Hupp, dyrektor nowego ośrodka. Nadrzędną ideą jest opracowywanie nowatorskich, opartych na neoantygenach celów i punktów kontrolnych dla immunoterapii, które – we współpracy z przemysłem – będą wykorzystywane do opracowywania szczepionek do stosowania w praktyce klinicznej.

Kim są założyciele Międzynarodowego Centrum Badań nad Szczepionkami Przeciwnowotworowym?

hupp

Theodore Hupp (lat 55) – jest Amerykaninem obecnie pracującym w Wielkiej Brytanii jako szef Centrum Badań Eksperymentalnych nad Rakiem (Experimental Cancer Research) przy Uniwersytecie w Edynburgu. Ukończył studia chemiczne na Uniwersytecie Stanowym Ohio, doktoryzował się z biochemii na Uniwersytecie Stanowym Michigan. W kolejnych latach w swojej pracy naukowej koncentrował się na proteomice i proteogenomice, zagadnieniach immunosupresji powodowanej przez nowotwory i roli różnych szlaków sygnałowych w onkogenezie. Jako główny wnioskodawca lub współbadacz brał udział w 25 grantach naukowych finansowanych m.in. przez takie organizacje jak Medical Research Council (MRC-UK), Biotechnology and Biological Science Research Council (BBSR-UK), Cancer Research UK i AICR (Association for International Cancer Research). Oprócz wysokich kwalifikacji naukowych ma szerokie doświadczenie w kwestiach własności intelektualnej i współpracy z przemysłem.

 

 

 

rf

Robin Fahraeus (lat 57) – jest Szwedem, obecnie pracującym jako szef grupy badawczej Francuskiego Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych (INSERM). Jest także doradcą naukowym Francuskiego Narodowego Instytutu Raka (INCa). Doktorat w dziedzinie biologii nowotworów uzyskał w Instytucie Karolinska w Szwecji. W ciągu swojej kariery naukowej pracował m.in. na Uniwersytecie w Dundee w Wielkiej Brytanii oraz w Instytucie Badań nad Rakiem im. Masaryka w Brnie w Czechach. Jest laureatem prestiżowych stypendiów i nagród.

 

 

 

 

 

 

 

Obejrzyj filmik o laureatach 

Zdjęcia: prof. Agnieszka Chacińska: fot. Marcin Mizerski, prof. Maria Magda Konarska, Theodore Hupp i Robin Fahraeus: fot. One HD; prof. Leszek Roszkowski_fot. Krzysztof Sordyl; prof. Tomasz Bulik_archiwum prywatne

Cofnij